Pierwsza jazda konno w szkółce jeździeckiej: o czym musisz pamiętać?

Wreszcie nadszedł ten moment, gdy udało Ci się przekuć marzenia w rzeczywistość. Szkółka jeździecka wybrana, termin pierwszej wizyty ustalony i… No właśnie – jak się przygotować do jazdy, aby przypadkiem już na początku się nie zrazić? Zasada jest prosta: im więcej szczegółów ustalisz jeszcze przed przyjściem do stajni, tym lepiej. Kilka podstawowych zasad opisujemy w naszym poradniku.

W co się ubrać?

Zwykle jest to pierwszy dylemat początkującego jeźdźca. Tutaj mamy dla Ciebie bardzo dobrą radę: nie szturmuj sklepów z akcesoriami jeździeckimi. To częsty błąd popełniany przez „świeżaków”, zwłaszcza tych, którzy lubią świetnie wyglądać. Zakup profesjonalnego stroju jeździeckiego wiąże się z bardzo dużym wydatkiem, dlatego nie szalej. Znacznie rozsądniej będzie ubrać się w zwykle ciuchy – ważne, żeby były wygodne i nie krępowały ruchów.

Ta opinia wynika z doświadczenia. Ponieważ ma to być Twoja pierwsza jazda, nie wiesz, czego możesz się spodziewać. Nie jest wcale pewne, że ujeżdżanie wierzchowca Ci się spodoba i stanie się Twoją życiową pasją. Naprawdę mnóstwo osób rezygnuje już po pierwszej lekcji, dlatego szkoda inwestować pieniądze w coś, co być może później do niczego Ci się nie przyda.

Rada

Zapytaj w wybranej szkole jeździeckiej, czy istnieje w niej możliwość wypożyczenia kasku – to obowiązkowy element stroju nawet zupełnie początkującego jeźdźca.

Kiedy przyjechać do szkółki?

Musisz to wcześniej ustalić z instruktorem. Wszystko zależy bowiem od polityki danej szkółki. Jedne zakładają, że uczących się jeździec od razu ma wejść w rytm opieki nad koniem, co oznacza m.in. konieczność stawienia się w stajni i wyczyszczenia wierzchowca przed lekcją. Inne z kolei „podstawiają” uczniowi gotowego, osiodłanego konia.

Na pewno nie warto przychodzić na lekcję na ostatnią chwilę. Taki rozsądny bufor wynosi 15 minut. W tym czasie możesz oswoić się z zapachem stajni i widokiem dużego zwierzęcia, zapytać instruktora o różne kwestie, o których później – z emocji – na pewno zapomnisz.

Bez pośpiechu

Musisz mieć świadomość, że pierwsza jazda na pewno nie będzie zbyt spektakularna. Instruktor oprowadzi Cię po padoku na lonży. Jest to więc bardziej forma zapoznania się ze zwierzęciem i całą jeździecką „kuchnią”. Nie naciskaj więc na instruktora, by szybko przechodził do bardziej skomplikowanych elementów szkolenia.

Nie czuj się zbyt pewnie, bo koń zawsze bezlitośnie weryfikuje skromne umiejętności jeźdźca. Słuchaj poleceń, nie wchodź instruktorowi w słowo, karnie wykonuj wszystkie ćwiczenia. To przecież dopiero początek.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Polecane

Dołącz do nas: Dobre Serce

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

soluma
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.